czwartek, 30 października 2014

Smutek

Kiedy wydaje nam się, że wszystko się jakoś poukładało i życie usypia naszą czujność nadchodzi cios. Maciek powoli gaśnie. Została mi już tylko nadzieja, że energia wszechświata i moja miłość sprawi, że śmierć tak szybko i łatwo mi go nie odbierze. Jak powiedział Wojciech Bartoszewski "Kiedy coś uparcie gaśnie zaufaj iskierce nadziei..."

Chroniczna anemia, uszkodzone nerki, powiększona wątroba, nadczynność tarczycy... Koty maja podobno 9 żyć, Maciek ma ich chyba kilkanaście, bo to już kolejna zapaść, a weterynarze twierdza, że ostatnia... Ja jednak mam iskierkę nadziei i robie wszystko, bo zawsze walczę do końca...

_________________________________________________________________________________
Wczoraj odeszła od nas PIXI... Była cichą, przecudną koteczką, która zawsze towarzyszyła mi w kocich patrolach i karmieniu innych kociaków. Codziennie witała mnie już z daleka wyczuwając moje kroki. Przybiegała tak radosna, ciepła... PIXI jak mam teraz chodzić w te wszystkie miejsca wiedząc, że już tam Cię nie ma, już mnie nie przywitasz... Żegnaj moja księżniczko... 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz