piątek, 24 marca 2017

Misio - Rysio


Poznajcie Misia - Rysia. Ten wolno żyjący kocurek doznał urazu łapki w wyniku czego zrobił mu się ogromny, bolący ropień. Do lecznicy przyprowadziła go pani Karmicielka, której jednak nie było stać na leczenie, w wyniku czego rozważała wezwanie schroniska, do czego oczywiście pani doktor i nasza fundacja nie mogła dopuścić. Łapka została zoperowana na nasz koszt, a przy okazji Misio - Rysio został wykastrowany i po zagojeniu rany na łapce będzie mógł wrócić spokojnie w miejsce bytowania :)

Trzymajcie kciuki za Misia Rysia!



  
 

czwartek, 23 marca 2017

Dolce far niente

Pani Mikusia wie dobrze, co to dolce far niente
Kto choć raz odwiedził Włochy, ten wie, że  dolce far niente, czyli słodkie nieróbstwo to sposób na długie, spokojne życie :) My jako Polacy jesteśmy bardzo zagonieni, wiecznie spóźnieni, ciągle gdzieś pędzimy, nieustannie coś załatwiamy, a wieczorem padamy ze zmęczenia, nic właściwie z tego dnia nie mając dla siebie. Dlatego czasem warto się na chwilę zatrzymać i zadać sobie pytanie, gdzie tak pędzę i po co się tak spieszę, usiąść sobie przy filiżance aromatycznej kawy, zjeść pomarańczę, włączyć spokojną muzykę, zapalić nastrojową świeczkę i pomyśleć o czymś przyjemnym, spotkać się z fajnymi znajomymi, pośmiać się i nie myśleć o smutnych sprawach. Czy nie uważacie, że koty perfekcyjnie opanowały dolce far niente ??? ;)














Kiedy oglądasz jakieś pierdoły w telewizji, bo na pilocie śpi kot i nie chcesz go obudzić, ba i to jaki kot - sama królowa Pyza ;)



Karen i Pan Mikuś również dobrze wiedzą, jak to cudownie nic nie robić :)

Szalone ogrodniczki Karen i Zuzu, czyli" wypierdzielamy to zielsko w kosmos, tylko w zadek kłuje i widoki zasłania" 


Dawno dawno temu przez zupełny przypadek obejrzałam fajny film - Kocia Agentka Panna Minoes. Tytułowa Panna Minoes to kotka, która została zamieniona w młodą kobietę i przy pomocy pewnego dziennikarza oraz swoich kocich przyjaciół próbuje rozwikłać zagadkę pewnego pana, który udaje zwierzoluba, a naprawdę okazuje się....nie zdradzę sekretu i tym którzy filmu nie widzieli a kochają koty to polecam ten familijny film całej rodzince. I tak razem z Dorotą wpadłyśmy na pomysł założenia swojego własnego butiku z kocimi gadżetami. Ponieważ uwielbiam modę, a Dorota ma talent do szycia postanowiłyśmy zacząć od naszej nowatorskiej kolekcji toreb. Dorota wybrała materiały i torby uszyła, a ja zrobiłam zdjęcia i serdecznie zapraszam do czytania naszego kocio - modowego bloga o życiu, ciuchach i oczywiście KOTACH :) :) :) !!




Zapraszam po raz kolejny do zakupu toreb charytatywnych z butiku Panny Minoes. Ekologiczne bawełniane torby przetestowane przeze mnie na morskich falach, wulkanicznym pumeksie, gorącym piasku, wypchane do granic możliwości ubraniami z włoskich wyprzedaży, przy tym stylowe i niepowtarzalne :) Cena 55 zł


środa, 22 marca 2017

Wiosna, ach to Ty!

Nasze wiosenne kociaki odczarowują pogodę, czyli słoneczko wracaj do nas :)








 Nasz dom nie mógłby nazywać się domem gdyby nie było w nim kotów, co jednomyślnie stwierdzają Panna Migotka, Anielka i Minos :)


Veni vidi vici, czyli Juliusz Cezar władca świata 🤴, no przynajmniej tak mu się wydaje :)



Ostatnie parę dni miałam okazję spędzić na słonecznej Sycylii, która jest wyspą pięknych plaż, pomarańczy i kotów :), choć zdecydowanie rolę główną pełni na niej wulkan Etna, który ponownie się przebudził i złowieszczo wyrzuca z siebie tony białego pyłu :)


Nieopodal mojego hotelu opuszczona kamienica i pierwsze sycylijskie koty oraz punkt ich karmienia. W miseczkach czysta woda, chrupki i mokre jedzenie. Karmiciele wszystkich krajów łączcie się :)





Tam dom twój gdzie koty twoje, czyli wszędzie dobrze ale wśród kotów najlepiej 🙂 - rozczulają Kenia, Karioka i Koralia <3

Tymczasem na naszym balkonie szaleni ogrodnicy rozpoczęli Akcję Wiosna!


Cudownego Dnia!!!!

czwartek, 16 marca 2017

Punio odszedł...


Wczoraj odszedł nasz podopieczny kot Punio... Od 2012 roku dzień w dzień jeździmy z Beatą na opuszczoną posesję i dokarmiamy stado kotów wolno żyjących pozostawione samym sobie po zmarłej nagle starszej pani. Cudowny spokojny kot, odszedł tak nagle, tak niespodziewanie... Nie mówię żegnaj przyjacielu, mówię, spotkamy się za jakiś czas... Nie potrafię nawet o tym pisać, więc zacytuje Szekspira "Łzy niech mi język zastąpią"...










poniedziałek, 13 marca 2017

Wiosennie

Takie krokusy i jeden hiacynt wyrosły w naszym kocim domu, wyhodowane na najlepszym nawozie - miłości <3, czyli Panna Migotka, Cayenne, Król Minos i Lady Makbet :)











Minos i Lady Makbet czyli" Uratuję cię ma pani od tej nudy smaku, przybędę do ciebie choćby po drapaku" ;)
























Cudownie zakoconego tygodnia!!!!