poniedziałek, 7 stycznia 2019

1% podatku

Okres świąteczno - noworoczny minął szybko i był po prostu przepiękny. Choinka działała na kocie zmysły, bombki się gubiły, albo tłukły same :) W Nowy 2019 rok wchodzimy pełne nadziei, zapału, radości oraz chęci dalszego ratowania kotów wolno żyjących. 
Proszę z całego serca sympatyków naszej fundacji o przekazywanie 1% podatku wpisując w swoim zeznaniu podatkowym nasz numer KRS 0000457138 


Marzymy by kupić stary niewielki dom do remontu, w którym koty, które nie mogą wrócić do miejsca bytowania zostałyby do końca swoich dni szczęśliwe, zaopiekowane, zdrowe, w którym koty, którym zmarli właściciele, a których nikt nie chce mogły w spokoju dożyć swoich dni, w którym moglibyśmy ratować koty niechciane, przewlekle chore... Bądźcie z nami!

Wszystkim naszym Darczyńcom dziękuję z całego serca, za wszelkie wpłaty, dary rzeczowe, dobre słowa. Bądźcie z nami również w 2019 roku. 

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Magia dawnych świąt

zdjęcie z internetu 
To dom mojego dzieciństwa, majestatyczny, położony na skraju lasu, spędziłam w nim najszczęśliwsze chwile swojego życia. Pamiętam święta, sprzed 30 lat - babcię, która moczyła migdały, by później móc łatwiej pozbyć się twardej otoczki, blachy ciasta, które nosiło się do piekarni do właściwego wypieku, zapach suszonych śliwek, poszukiwania prezentów w szafach, wspólne śpiewanie starych kolęd, ogromna choinka w salonie. W tym domu było mnóstwo kotów, psy, jeże, ptaki i inne stworki, które leczyliśmy, a co wieczór wypady do lasu, by zostawić leśnej zwierzynie warzywa, tak, aby przetrwała zimę. Do ogromnych okien wkradał się w wigilijną noc księżyc i prastare dęby i buki ( dzisiaj to pomniki przyrody ) zaglądały nam do łóżek. Sąsiedzi przychodzili do siebie nawzajem, składając sobie szczere życzenia. Mam wrażenie, że tamtego świata i tamtych świąt już nie ma. Dzisiaj święta mają komercyjny charakter, ograniczają się do męczenia karpia , konsumpcji w czystej postaci, do atmosfery pozornej wesołości i biegania za coraz bardziej wymyślnymi prezentami w galeriach handlowych. Kiedyś wszystkiego było mniej, ale święta przeżywało się pełniej, dzisiaj mamy mnóstwo pieniędzy i próbujemy święta kupić. Powoli zatracamy magię tej niesamowitej grudniowej wigilijnej nocy. Bóg narodził się w stajence, ubogi, pokorny, wśród zwierząt...Teraz większość zapomina o tym...

Dzisiaj przeglądałam stare fotki i znalazłam swoje pierwsze choinki, sprzed 20, 15, 10 lat. Każde zdjęcie przyniosło jakieś świąteczne wspomnienia, ludzi, których już nie ma, zwierząt za tęczowym mostem, atmosfery miłości i ciepła, milionów pierników, zapach przyprawy korzennej. Myślę, że święta to czas, by zatrzymać się, pomyśleć, co jest naprawdę ważne, to czas przebaczenia, pokory, wiary, to czas cudów. Wczoraj wracając z karmienia wolno żyjących kotów usłyszałam rozmowę ojca, który szedł z czworgiem swoich dzieci. Jedno z dzieci pytało czy dostanie wymarzoną zabawkę pod choinkę, na co ojciec odpowiedział - wiesz synku co jest najważniejsze na świecie - nie zabawka, ale to co zrobisz dla drugiego człowieka, więc powiedz co dzisiaj zrobiłeś dla innych. Bardzo się wzruszyłam, gdy to usłyszałam, to cudowne, że są tacy rodzice...bo to oznacza, że ten świat ma jeszcze szansę by być światem bez wojen, podziałów, złości i nienawiści...



tradycyjna wigilia na Śląsku 
Kot Sylwester z katowickiego rynku











































---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj chciałam wszystkim sympatykom fundacji życzyć wspaniałego przedświątecznego czasu, nie zapominajcie o innych ludziach oraz pomagajcie zwierzętom. Dziękuję wszystkim Darczyńcom, którzy przynieśli żywność dla bezdomnych, którym pomagam. Nie spodziewałam się, że ludzie tak otworzą swoje serca. Na zdjęciach Pan Andrzej i pan Henryk, a dzisiaj jeszcze ogromna paczka pojedzie do pana Józka, który dokarmia mnóstwo wolno żyjących kotów, chociaż sam zmaga się z ciężka chorobą i ma bardzo trudną sytuację materialną. 
 Dziękuję, że przywracacie wiarę w ludzi i przywracacie prawdziwą magię świąt   


-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością.
Wszystko idzie do jednego miejsca: powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca.
Któż pozna, czy tchnienie synów ludzkich idzie w górę, a tchnienie zwierząt zstępuje w dół, do ziemi? 
STARY TESTAMENT, Księga Koheleta
Pomagajmy zwierzętom...