środa, 28 marca 2018

Co u nas

Ostatnio w naszej fundacji bardzo wiele się dzieje pod względem remontowym, przez co brakuje nieco czasu na pisanie bloga. Wnętrza naszej białaczkowej kociarni są obecnie odświeżane, drapaki wymieniane na nowe, oraz koty otrzymały przepiękne łóżko do spania!
Bardzo dziękuje wszystkim darczyńcom, dzięki którym komfort życia naszych podopiecznych jest wysoki.

 











_____________________________________________________________________

W ostatnim czasie w naszej fundacji było ogromne zamieszanie - dzięki hojności Pani Diane ze Stanów Zjednoczonych mogłam sfinansować postawienie ściany i rozdzielenie dwóch pokoi, dzięki czemu uzyskałam możliwość potencjalnego rozdzielenia kotów chorych od zdrowych, a także bardzo poprawić wygląd wnętrza fundacji, za co Pani Diane z całego serca dziękuję :)










sobota, 10 marca 2018

Wiosennie



Już wkrótce wiosna zagości na świecie i w naszych sercach, a w kocim domu zagościła szybciej... Zapraszam do obejrzenia przepięknych zdjęć które wykonała Joasia.
Bardzo dziękuje wszystkim za pomoc w zakupie leków dla naszych białaczkowców, oraz pomoc w zakupie karmy i opłacenie wizyt weterynaryjnych.




Kto chce bym go kochała, nie może być nigdy ponury i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry. Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce. 
…Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka kuka lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powłokę buka. Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić, i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści”
A ja dodam, że kto chce bym go kochała musi bezgranicznie, oddanie i do końca kochać wszystkie zwierzęta 





 „...Ledwie dmuchnął poranny zefirek, Wylazł z norki nieduży wampirek. Miał spiczaste dwa ząbki, Do ssania rodzaj trąbki, Oraz dwoje chudziutkich miał girek. Często mówi się źle o wampirze: Że kaleczy, że wkręca się w pirze, Lecz ty nie wierz w te plotki, Nie wyganiaj sierotki, Niech se czasem chudzinka poliże...” Riczi, nasz mały wampirek, który ciągle mnie podgryza po szyi, kiedy tylko może :)



"...Poza tym uważam za swój obowiązek uprzedzić, że kot to zwierzę starożytne i nietykalne...", czyli no jak powiedzcie no jak mam nie kochać Bułhakowa i jego "Mistrza i Małgorzaty"?



 "...A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź, 
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj, 
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań, 
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu."
Konstanty Ildefons Gałczyński tak pięknie opisał wyspy szczęśliwe... ja mam to szczęście, że nie muszę takich miejsc wyszukiwać, mam je u siebie, w domu, wśród moich zwierząt





 Kiedy człowiekowi jest smutno i źle chciałby się wypłakać i wyżalić komuś drugiemu... czasem jednak zostajemy sami z wszystkim i wtedy najlepszym lekarstwem są... koty i dobra książka. A moim lekarstwem czytanie Edwarda Stachury. No bo kiedy stwierdza, iż "...Pieniądz śmierdzi, a zapach życia, skromniutki nieznaczny zapach malutkiej stokrotki roznosi się po całym kosmosie..." czyż to nie jest piękne... Tak jak zapach maleńkiej stokrotki roznosi się po kosmosie, tak każdy maleńki dobry uczynek roznosi się po galaktykach, a każdy nawet maleńki dobry uczynek dla zwierząt buduje nowe lepsze wszechświaty...

















 Jak napisał Charles Bukowski "...Postanowiłem zostać w łóżku do południa. Może do tego czasu szlag trafi połowę świata i życie będzie o połowę lżejsze..." Liczę jednak, że na tej drugiej połowie świata zostaną tylko dobrzy ludzie i oczywiście wszystkie zwierzęta  Dobrego weekendu!