wtorek, 28 marca 2017

Arachnofobia :)

Oswajamy lęk przed pająkami ;), czyli Selena i Muminek i nie taki pająk straszny jak go malują :)




I nasza kolejna próba podjęcia interwencji: Niemal w centrum Katowic, na dachu jednej z kamienic żyją koty. Dzikie, dokarmiane poprzez wyrzucanie przez okno jedzenia, bez wody, bez możliwości schronienia, bez możliwości zejścia na ziemię...Od wolności dzieli je 6 metrów wysokości. Kotka w ciąży niedługo urodzi i małe albo usmażą się na dachu albo spadną i tej wysokości na pewno nie przeżyją. Koty odnalazła przez przypadek nasza koleżanka Kasia, jednak oprócz Kasi ich los nikogo nie interesuje, sami mieszkańcy również nic w tej kwestii nie robią... poza rzucaniem z okien jedzenia. pani, która rzuca jedzenie powiedziała, iż kiedyś kotka urodziła małe na dachu, sama zeszła, małe zostały do dzisiaj. Nie możemy zostawić tak tych kotów, dzisiaj porozmawiamy ze Strażą Pożarną, co do pomysłów na sprowadzenie kotów na ziemię, potrzebujemy także osoby, która wykona nam z desek rusztowanie, by koty mogły swobodnie zejść z dachu...




Trzymajcie za nas kciuki i powodzenie sprawy!

poniedziałek, 27 marca 2017

Na miły początek tygodnia

Gdzie obrączki? Panna Migotka i Pikadzio, czyli prawie ślubna fotografia ;)
zdjęcie wykonała Joanna Kubacka












No i ślubna fotografia wykonana przez Joasię ;)



Kiedy mamcia odkurza :)


Osiedlowy klub sympatyków gołębi znów w akcji :)


Miałam kontynuować wiosenne porządki ale oczywiście napatoczyłam się na wspaniały kryminał... Książki kontra porządek w domu 1 : 0    


W kolejce do czesania :) czyli magiczna szczotka Ines 
<3



Pikadorrr i Janina, spójrzcie jak on ją czaruje :)





I jeszcze:

grafika pobrana z internetu


MIŁEGO POCZĄTKU TYGODNIA !!!




piątek, 24 marca 2017

Misio - Rysio


Poznajcie Misia - Rysia. Ten wolno żyjący kocurek doznał urazu łapki w wyniku czego zrobił mu się ogromny, bolący ropień. Do lecznicy przyprowadziła go pani Karmicielka, której jednak nie było stać na leczenie, w wyniku czego rozważała wezwanie schroniska, do czego oczywiście pani doktor i nasza fundacja nie mogła dopuścić. Łapka została zoperowana na nasz koszt, a przy okazji Misio - Rysio został wykastrowany i po zagojeniu rany na łapce będzie mógł wrócić spokojnie w miejsce bytowania :)

Trzymajcie kciuki za Misia Rysia!



  
 

czwartek, 23 marca 2017

Dolce far niente

Pani Mikusia wie dobrze, co to dolce far niente
Kto choć raz odwiedził Włochy, ten wie, że  dolce far niente, czyli słodkie nieróbstwo to sposób na długie, spokojne życie :) My jako Polacy jesteśmy bardzo zagonieni, wiecznie spóźnieni, ciągle gdzieś pędzimy, nieustannie coś załatwiamy, a wieczorem padamy ze zmęczenia, nic właściwie z tego dnia nie mając dla siebie. Dlatego czasem warto się na chwilę zatrzymać i zadać sobie pytanie, gdzie tak pędzę i po co się tak spieszę, usiąść sobie przy filiżance aromatycznej kawy, zjeść pomarańczę, włączyć spokojną muzykę, zapalić nastrojową świeczkę i pomyśleć o czymś przyjemnym, spotkać się z fajnymi znajomymi, pośmiać się i nie myśleć o smutnych sprawach. Czy nie uważacie, że koty perfekcyjnie opanowały dolce far niente ??? ;)














Kiedy oglądasz jakieś pierdoły w telewizji, bo na pilocie śpi kot i nie chcesz go obudzić, ba i to jaki kot - sama królowa Pyza ;)



Karen i Pan Mikuś również dobrze wiedzą, jak to cudownie nic nie robić :)

Szalone ogrodniczki Karen i Zuzu, czyli" wypierdzielamy to zielsko w kosmos, tylko w zadek kłuje i widoki zasłania" 


Dawno dawno temu przez zupełny przypadek obejrzałam fajny film - Kocia Agentka Panna Minoes. Tytułowa Panna Minoes to kotka, która została zamieniona w młodą kobietę i przy pomocy pewnego dziennikarza oraz swoich kocich przyjaciół próbuje rozwikłać zagadkę pewnego pana, który udaje zwierzoluba, a naprawdę okazuje się....nie zdradzę sekretu i tym którzy filmu nie widzieli a kochają koty to polecam ten familijny film całej rodzince. I tak razem z Dorotą wpadłyśmy na pomysł założenia swojego własnego butiku z kocimi gadżetami. Ponieważ uwielbiam modę, a Dorota ma talent do szycia postanowiłyśmy zacząć od naszej nowatorskiej kolekcji toreb. Dorota wybrała materiały i torby uszyła, a ja zrobiłam zdjęcia i serdecznie zapraszam do czytania naszego kocio - modowego bloga o życiu, ciuchach i oczywiście KOTACH :) :) :) !!




Zapraszam po raz kolejny do zakupu toreb charytatywnych z butiku Panny Minoes. Ekologiczne bawełniane torby przetestowane przeze mnie na morskich falach, wulkanicznym pumeksie, gorącym piasku, wypchane do granic możliwości ubraniami z włoskich wyprzedaży, przy tym stylowe i niepowtarzalne :) Cena 55 zł


środa, 22 marca 2017

Wiosna, ach to Ty!

Nasze wiosenne kociaki odczarowują pogodę, czyli słoneczko wracaj do nas :)








 Nasz dom nie mógłby nazywać się domem gdyby nie było w nim kotów, co jednomyślnie stwierdzają Panna Migotka, Anielka i Minos :)


Veni vidi vici, czyli Juliusz Cezar władca świata 🤴, no przynajmniej tak mu się wydaje :)



Ostatnie parę dni miałam okazję spędzić na słonecznej Sycylii, która jest wyspą pięknych plaż, pomarańczy i kotów :), choć zdecydowanie rolę główną pełni na niej wulkan Etna, który ponownie się przebudził i złowieszczo wyrzuca z siebie tony białego pyłu :)


Nieopodal mojego hotelu opuszczona kamienica i pierwsze sycylijskie koty oraz punkt ich karmienia. W miseczkach czysta woda, chrupki i mokre jedzenie. Karmiciele wszystkich krajów łączcie się :)





Tam dom twój gdzie koty twoje, czyli wszędzie dobrze ale wśród kotów najlepiej 🙂 - rozczulają Kenia, Karioka i Koralia <3

Tymczasem na naszym balkonie szaleni ogrodnicy rozpoczęli Akcję Wiosna!


Cudownego Dnia!!!!