środa, 18 stycznia 2017

Bełek


To wolno żyjący kocurek, którego nazwałam Bełek. Ma niespełna rok, a dwa miesiące temu został przeze mnie odłowiony, wykastrowany w naszej lecznicy i wypuszczony w miejsce bytowania. Teraz ponownie potrzebował pomocy, przyszedł pod okienko wynędzniały, słaniał się na nogach, mimo, że wcześniej był w świetnej formie i zawsze na czas przychodził po jedzenie. Po przewiezieniu do lecznicy okazało się, że ma bardzo wysoką temperaturę i dlatego się przewraca. Zrobiliśmy także profilaktyczne testy ma FIV, Felv, które niestety wykazały, iż kocurek jest nosicielem wirusa białaczki. Koty z białaczką bardzo często podlegają różnym infekcjom, które je zabijają, na podwórku kocurek niedługo by pożył. Białaczka kocia jest chorobą zakaźną, zwierzęta poprzez wylizywanie się, korzystanie ze wspólnych misek, przenoszą wirusa, wirus jednak żyje poza kotem jedynie 1 minutę, więc nie można go przenieść poprzez ubranie na inne koty. Bełek zamieszkał więc w naszej kuchni na kociarni, która od tego momentu stała się izolatką. Bardzo prosimy o wsparcie dla Bełka, leki wzmacniające odporność to bardzo duży wydatek. Prosimy też o trzymanie kciuków za kocurka. Dzisiaj będziemy odławiać siostrę Bełka -Anielkę, aby przekonać się czy również jest nosicielem białaczki. 



 

Wczoraj Didi miała zdejmowane szwy pooperacyjne. Rany pięknie się zagoiły. Dziękuję wszystkim osobom za wsparcie psychiczne, finansowe, za ciepłe słowa, za trzymanie kciuków, za podkłady dla Diduni, oraz za jedzonko z rybką, które uwielbia :)



I jeszcze na wesoło, znalezione w internecie:



Miłego dnia !!!!

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Kocia inspiracja


Koty inspirują nas od dawna, a dzisiaj dajemy wyraz tej inspiracji, w postaci pierwszego z serii kocich gadżetów - cudownej czapki z uszkami oraz niepowtarzalnego komina imitującego nosek i wąsy kota. Polskie materiały, wykonanie ręczne, każdy egzemplarz niepowtarzalny, wysoka jakość. 


Już wkrótce nasz koci sklep PANNA MINOES ruszy pełną parą, a już teraz zapraszamy wszystkich sympatyków kocich gadżetów do zakupu stylowego kompletu czapka + komin. Polskie materiały, ręczne wykonanie, komin ciepły, podwójny materiał, świetnie zabezpiecza twarz przed mrozem, nie zsuwa się z twarzy. 


Promocyjna cena kompletu to 70,00 złotych. Szyjemy na zamówienie, czas oczekiwania 5 dni. 
zamówienia prosimy kierować: kotykatowic@vp.pl



Projekt i wykonanie: Dorota czyli Gato Verde
Modelka: Wiktoria Wajdzik

Część dochodu ze sprzedaży kompletu zostanie przekazana na naszą fundację.






Komplety są dostępne w kolorach:


czwartek, 12 stycznia 2017

Co u nas


W ostatnim czasie naszego bloga zdominowała Didi, ale na szczęście możemy przekazać same pozytywne wiadomości. Rany bardzo szybko się goja i koteczka w ekspresowym tempie dochodzi do siebie. Wyraźnie widać, że jest wesoła, co jest kolejnym dowodem na to, iż operacja była dobrym posunięciem. Ciśnienie wewnątrzgałkowe jest bardzo bolesne i nie mieliśmy innego wyjścia. Wiele osób pyta, jak ona sobie teraz poradzi, bez oczu. Otóż choroba już wcześniej odebrała kotce wzrok, więc dla niej różnica polega na tym, iż nareszcie nie cierpi :)

A nasz koci dom czyli wesoła kociarnia rządzi się swoimi prawami, czyli obejrzyjcie sami zdjęcia Joasi :)













I jeszcze patrząc na dzisiejszą śnieżną aurę ;)

grafika z internetu


wtorek, 10 stycznia 2017

Wasylek odszedł

Kotek Wasyl którego odłowiłam był w bardzo ciężkim stanie. Dopiero w lecznicy okazało się że to wcale nie maluszek tylko stary, niesamowicie zabiedzony, wyniszczony chorobą kocurek. Nie miał zębów a oko jakby wypadało. Po zrobieniu badań krwi i testów okazało się, że cierpi na koci aids, białaczkę i ma bardzo chore nerki. Była to bardzo trudna decyzja ale postanowiliśmy humanitarnie skrócić mu cierpienie. Dla tego wolno żyjącego kota każdy ludzki dotyk był także ogromnym stresem. Odszedł kochany i choć tak krótko go znałam zostawił dziurę w sercu... Odławiając go byłam pewna, że to tylko wygłodzenie i czeka go jeszcze fajne życie w naszym kocim domu. Tylko tyle mogłam jednak zrobić, że nie umierał sam w bólu i zimnej piwnicy...






Do widzenia Wasylku w tym lepszym świecie....

Wczoraj byłam również na wizycie kontrolnej z Didi. Okazało się, że rany pooperacyjne bardzo szybko się goją i wszystko idzie w dobrym kierunku. Bardzo dziękuję za wszelkie wpłaty na rzecz Didi. Przed koteczką 3 - tygodniowa kuracja lekami o łącznej wartości 300 złotych. Bardzo dziękujemy za wsparcie!


poniedziałek, 9 stycznia 2017

Didi i Wasyl


W czwartek Didi przeszła przedoperacyjne badania krwi i dzień później okazało się, że koteczka ma bardzo dobre wyniki i może zostać poddana operacji usunięcia gałek ocznych. Didi 2 lata temu przeszła udar mózgu spowodowany dawną infekcją i od tego momentu jej oczy zaczęły gwałtownie rosnąć, a badania okulistyczne wykazywały bardzo wysokie ciśnienie wewnątrzgałkowe oraz utratę wzroku. Terapia odpowiednimi lekami niestety nie przyniosła skutku i w każdej chwili oczy narażone były na pęknięcie. W sobotę o godzinie 15 Didunia przeszła operację. Najgorsza była pierwsza noc, która w zasadzie była decydująca co do życia Didi, ponieważ bardzo źle znosiła narkozę i działanie bardzo silnych leków przeciwbólowych. Wczoraj kotka zaczęła jeść, apetyt dopisuje, oraz po zachowaniu widać że czuje się już zdecydowanie lepiej. Dzisiaj ponowna wizyta kontrolna w gabinecie weterynaryjnym i ustalenie odpowiednich leków. Trzymajcie kciuki!






Tydzień temu w punkcie karmienia pojawił się maleńki czarny szkielecik. W sobotę udało mi się podejść na tyle blisko aby zaaplikować środek przeciwpasożytniczy Advocate. Głód i osłabienie kocurka pozwoliły mi wczoraj wieczorem odłowić go i zabrać do naszego kociego domu. Kocurek jest bardzo wychudzony i wyłysiały. Dzisiaj pojedziemy do naszej pani doktor na diagnozę. 
Przywitajcie zatem kota Wasyla i trzymajcie kciuki za szybkiej dojście do formy!






Za oknem mrozy. Zwracajcie uwagę czy na waszym osiedlu nie błąka się pies, czy ktoś nie zamyka psa na balkonie, czy jakiś kot nie czeka przed wejściem na klatkę schodową.  Otwórzcie piwniczne okienko dla kotów wolno żyjących, codziennie dostajemy informacje o zamarzniętych w budkach kotach... Nie bójcie się dzwonić na Policję, Straż Miejską czy do schroniska. Zwróćcie uwagę na bezdomnych lub osoby po alkoholu, czy nie śpią na śmietniku, na ławce. Podczas nocy śmierć będzie zbierać żniwo, to tylko od nas zależy czy jej w tym przeszkodzimy. Otwórzcie oczy i serca... Wystawiajcie ptakom i kotom wolno żyjącym wodę, do której w okresie mrozów mają bardzo mały dostęp, budki dogrzejcie kocami polarowymi, zostawiajcie chrupki dla tych kotów, które nie przyszły w porze karmienia. 


Dziękujemy wszystkim osobom, które wspierają nas finansowo. Dzięki Wam drodzy Darczyńcy możemy utrzymywać Koci Dom, leczyć koty wolno żyjące oraz je odpowiednio karmić. Dziękuję także wszystkim za wsparcie finansowe na operację Didi oraz jej dalsze leczenie. 


DOBREGO TYGODNIA!!!!!!


wtorek, 3 stycznia 2017

Didi

W sobotę nasza niewidoma Didi przejdzie operację usuwania gałek ocznych. Niestety terapia lekami nie powiodła się, a oczy na skutek ciśnienia wewnątrzgałkowego rosną i są już tak duże, że lada chwila mogą pęknąć. Bardzo proszę o trzymanie kciuków za Didunię, oraz pomoc finansową, bo koszt operacji to ponad 400 złotych, a jeszcze musimy zrobić kompleksowe badania krwi, a to kolejny koszt 100 złotowy. Przesyłajcie nam pozytywną energię, Didunia to już starsza kotka i nigdy nie wiadomo jak zniesie taką operację...








Takie cudeńko otrzymałam od Bożeny jako medal za całe ubiegłoroczne ratowanie kotów <3 Fantastyczny własnoręcznie wykonany naszyjnik na cudownej aksamitnej wstążce. Bardzo dziękuję za docenienie mojej pracy na rzecz kotów. Od 2016 roku nie wynajmuję już swojego mieszkania, w którym urządziłam koci dom i w ciągu tego roku dałam schronienie 13 kolejnym kotom, które były chore, słabe, nie miały się gdzie podziać. Jest mi i może trochę trudniej finansowo, ale za to spełniło się powiedzenie, iż "prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie", za co bardzo dziękuje wszystkim, którzy podają mi pomocną dłoń codziennie.



poniedziałek, 2 stycznia 2017

Witaj Nowy Roku!


Na nowy 2017 rok złożę Wam życzenia słowami Walta Disneya "Jeśli potrafisz o czymś marzyć, potrafisz tego także dokonać"! Życzę Wam drodzy czytelnicy tego skromnego bloga aby ten rok obfitował w same radości oraz wspaniałe dokonania, życzę Wam wielu ciekawych książek do przeczytania w towarzystwie przyjaciół kotów i innych zwierzaków, aromatycznej kawy i osób z którymi lubicie spędzać czas. Przyciągajcie dobrą energię i uśmiechajcie się bez powodu, bo jak mawiał Leonardo da Vinci "Uśmiech to niedrogi sposób na poprawienie wyglądu" :)




Nowy Rok cudownie jest zacząć od takiej fotografii - ten kocurek niegdyś zwany Gryzakiem, dzisiaj maskotka i ogromna przytulanka, która tylko czeka żeby wdrapać się na kolana. Pikadorrr i Bożena :)

Czy ktoś uwierzy, że ten wyluzowany dżentelmen miał kiedyś na imię Gryzak :)



Selena i Marek Antoniusz czyli szał wyprzedaży może dopaść każdego


I jeszcze fotka z naszego kociego sylwestra 

Fantastycznie było pożegnać rok w towarzystwie przyjaciół i powitać nowy :)


WSZYSTKIEGO DOBREGO!!!!!<3

piątek, 23 grudnia 2016

Idą Święta!

Wczoraj nasz koci dom odwiedziły specjalne wysłanniczki Świętego Mikołaja - urocze Śnieżynki Madzia i Marta :) Śnieżynki ubrały choinkę fundacyjną w piękne bombki oraz bawiły się z kociakami. Wesołych Świąt Madziu i Martusiu, odwiedzajcie nas częściej 






<3


Zwierzęta oczekują pod choinką prezentów, których nie da się fizycznie opakować w piękny papier i przewiązać wstążką. Jedyne czego potrzebują to opieki, miłości i tej pewności, że kiedy będą stare i chore, kiedy organizm coraz częściej będzie zawodził to my będziemy tuż obok, a nasza ciepła dłoń będzie przy ich pyszczkach, zniesiemy ze schodów, podamy lekarstwa, tej pewności, że są w naszych domach na zawsze. Bądźmy tez wrażliwi na krzywdę zwierzaków, która być może dzieje się obok, u sąsiada, w innym bloku, piętnujmy takie zachowania i wzywajmy odpowiednie służby - być może tylko my będziemy ratunkiem dla takiej istoty i jej głosem.  

Zapraszam do obejrzenia zdjęć naszych podopiecznych, wykonanych przez członka rady naszej fundacji Joasię Kubacką. To dzięki Państwa wsparciu, pomocy finansowej oraz rzeczowej możemy ratować kolejne kocie istnienia, za co bardzo w tym wyjątkowym przedświątecznym czasie dziękujemy!

Kardamon i Muminek

Selenka

Kardamon i Muminek w tle
Król Minos

niewidoma Didi

Otello


Cayenne

Panna Migotka

Ofelia


Marek Antoniusz
Lady Makbet

Aleksander Wielki/ Oluś


Junior

Jutro Wigilia, najcichszy dzień w roku, przepełniony magią, zapachami płynącymi z kuchni, smakiem makowca i pomarańczy, szelestem eleganckich sukien...Jutrzejszy dzień jak zwykle zacznę od dokarmiania kotów wolno żyjących, rzucenia ziaren gołębiom oraz wróbelkom, by wieczorem móc spokojnie i radośnie zasiąść przy wigilijnym stole. Pamiętajcie, Bóg narodził się ubogi, w stajence pełnej zwierząt i to one pierwsze po rodzicach przywitały go na świecie, więc w wigilijny wieczór szczególnie przypatrzmy się osiedlu, domom obok, czy gdzieś w pobliżu nas nie mieszka istota która potrzebuje pomocy, czasem tylko uchylenia piwnicznego okienka...