piątek, 28 lipca 2017

Czasem słońce, czasem deszcz...

Tydzień temu w piątek pożegnaliśmy Śmietankę... Kotka chorowała na białaczkę, miała guzy w mózgu, jej stan był coraz gorszy i podjęłyśmy z panią doktor decyzje o humanitarnym skróceniu cierpienia. To była piękna, spokojna koteczka. Wychowałam ją od małego kociaka, kiedy jej mamę przejechał samochód. Miała zaledwie 3 lata... Białaczka to bezwzględna choroba, w szybkim tempie wyniszcza organizm, powoduje powstawanie chłoniaków, guzów i drastyczny spadek odporności... Nasz Tuptuś również się rozchorował, okazało się, że kocurek się zatkał i zbierał mocz w pęcherzu. Przez cały weekend miał założony cewnik, który oczyszczał drogi moczowe kocurka. Teraz przechodzimy na dietę Urinary, oraz mamy specjalne chusteczki odkażające drogi moczowe. Prosimy o trzymanie kciuków za koteczka.






















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz