poniedziałek, 15 maja 2017

Tuptuś z Ukrainy

Około 2 miesiące temu do fundacji w Opolu z Ukrainy z terenów wojennych przyjechał Tuptuś. Następnie został przewieziony do Białegostoku, gdzie przyjechał na diagnostykę i leczenie. Już na Ukrainie musiał mieć amputowaną tylną łapkę. Miał przetokę oraz odleżynę, która zagoiła się i nie ma po niej śladu. Do tego, prawie nie staje na tylną łapkę. I jakby tego wszystkiego było mało ma białaczkę oraz załatwia się pod siebie. Tuptusia nikt nie chciał, a Schronisko na Ukrainie jest przepełnione kotami, które ucierpiały z powodu wojny... Tuptuś znalazł miejsce u nas, potrafimy odpowiednio zadbać o kota z takimi problemami zdrowotnymi, a załatwianie się pod siebie nie przeraża nas :)
 Trzymajcie kciuki za tego naszego chłopaka :)

  
a tutaj już w domu :) 





:(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz