wtorek, 7 lutego 2017

Bełek i Anielka

Anielka, siostra białaczkowego Bełka mieszka u mnie dopiero od dwóch tygodni, a wydaje się jakby mieszkała od zawsze. Zabrałam ją z piwnicy z bardzo ciężkim kocim katarem. Testy wykazały, iż ona nie choruje na białaczkę. Anielka poznaje uroki domu, ciepła, kocich zabawek, zawsze pełnej miseczki. Dziękuję Bożenie za saszetki Felixa, które Anielka po prostu uwielbia i zabaweczki a Joasi za mizianie Anielki po brzuszku, bo kiedy tylko się do niej wchodzi od razu wystawia brzusio do głaskania :)





Brat Anielki - Bełek. Zabrałam go z piwnicy parę tygodni temu, bardzo chorego, kot przewracał się i miał wysoką gorączkę. Choruje na białaczkę, ale robimy wszystko, by jego życie było długie i komfortowe. Bełek kocha spać w wiklinowym koszyku, obserwować gołębie gruchające na parapecie i mega głośno miauczy domagając się nieustannego miziania i głaskania. Kocha saszetki Felixa, w które zaopatruje nas Bożena. Nigdy nie powiedzielibyście, że to był kot piwniczny, gości się w domu niesamowicie, jakby się u mnie urodził :)



Poobiednia sjesta :)



Dokładnie rok temu pewna pani przyniosła do lecznicy dr. Karoliny wynędzniałego małego kotka, z potwornym kocim katarem i złamaną łapką, z zamiarem jego uśpienia. Kto zna Panią doktor, wie, że ona się nigdy nie poddaje i tak zaczęła się walka o życie i sprawność kocurka. Od roku Król Minos mieszka w moim domu, wyrósł z niego fantastyczny, piękny kocur. Kocham Cię Minosiku najbardziej, tak jak każdego z moich kotów kocham najbardziej <3 Wszystkiego najlepszego z okazji 1 urodzinek :)







Ostatnio odwiedziły nas Magda i Agata, które przyniosły kotom jedzonko oraz kocyki. Koty były prze- szczęśliwe z odwiedzin, a najbardziej Pikadorrr :)




Walentynki tuż tuż. Zapraszamy do zakupów kartek charytatywnych w Drukarni Cyfrowej Katowice ul. Sobieskiego 14. Różne wzory, w tym nasza gwiazda - piekielnie przystojny Pikadorrr 😈 Każda kartka to jeden koci obiadek. Koszt karteczki 3,50 zł 


MIŁEGO DNIA :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz