czwartek, 12 stycznia 2017

Co u nas


W ostatnim czasie naszego bloga zdominowała Didi, ale na szczęście możemy przekazać same pozytywne wiadomości. Rany bardzo szybko się goja i koteczka w ekspresowym tempie dochodzi do siebie. Wyraźnie widać, że jest wesoła, co jest kolejnym dowodem na to, iż operacja była dobrym posunięciem. Ciśnienie wewnątrzgałkowe jest bardzo bolesne i nie mieliśmy innego wyjścia. Wiele osób pyta, jak ona sobie teraz poradzi, bez oczu. Otóż choroba już wcześniej odebrała kotce wzrok, więc dla niej różnica polega na tym, iż nareszcie nie cierpi :)

A nasz koci dom czyli wesoła kociarnia rządzi się swoimi prawami, czyli obejrzyjcie sami zdjęcia Joasi :)













I jeszcze patrząc na dzisiejszą śnieżną aurę ;)

grafika z internetu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz