poniedziałek, 21 listopada 2016

Małe zaklinaczki kotów


Praca w fundacji, to nie tylko karmienie, zabawa z podopiecznymi, robienie zdjęć i wymiana żwirku czy odwiedziny u weterynarza to też sprzątanie toalety, umywalek, kranów, odkażanie podłóg, mycie okien, szorowanie kuwet, pranie pościeli, odkurzanie, ścieranie kurzy i inne czynności, bez których kociarnia zarosłaby brudem. Za tę bezcenną pomoc dziękuje z całego serca Joasi Kubackiej dzięki której kociarnia jest czysta, pachnąca, a ja oprócz pomocy kotom mogę spokojnie zająć się sprawozdaniami, dokumentami i różnymi rozliczeniami, które fundacja ma obowiązek składać, a także odpisywaniem na maile, wiadomości, czy tez redagowaniem strony.

W sobotę na naszej kociarni odbywały się wielkie porządki, a małe wolontariuszki czyli Madzia i Marta w tym czasie zabawiały koty i czesały je specjalną rekawicą :)



 Moje ulubione zdjęcie Madzia & Marek Antoniusz
Minos, Selena, Lady Makbet, marek Antoniusz oraz Ofelia testowały nowy drapak podarowany przez rodzinę Joasi :)

 

 Marta - 3,5 - letnia zaklinaczka kotów








 Nasza wesoła drużyna :)


DOBREGO TYGODNIA!!!!!

1 komentarz:

  1. "Zaklinaczki" zakochały się w kotkach i po powrocie do domu stwierdziły: "My chcemy tam częściej chodzić". :D

    OdpowiedzUsuń