środa, 9 listopada 2016

Kotka z działek


Wczoraj razem z Olą zawiozłyśmy do lecznicy dr Karoliny koteczkę od bezdomnego pana z działek , którą w styczniu odłowiłyśmy do sterylizacji. Koteczka miała ciągle koci katar i podawanie antybiotyku w tabletkach nie poskutkowało. Na szczęście testy na koci aids i białaczkę wyszły ujemne, kotka nie ma też cukrzycy, która wywoływałaby spadek odporności. Koteczka otrzymała antybiotyk i została na obserwacji. Trzymajcie kciuki!



test na koci aids i białaczkę wyszedł ujemny :)




Dzięki fantastycznej opiece dr Karoliny kotek z rozszarpaną łapką ma się coraz lepiej. Łapka pięknie się regeneruje. Trzymajcie kciuki!





a tak dla porównania rana wyglądała jeszcze w piątek
Rano Guliwer przyniósł na posłanko naszej niewidomej Didi poduszeczkę z kocimiętką, którą podarowała nam Bożena. Didi nie rozstaje się z nią na krok, kopie, rzuca, liże, zabawę ma na całego. Didiunia czuje wyraźnie ukryty w niej zapach i dlatego tak świetnie lokalizuje zabawkę


Taką samą zabawkę otrzymał nasz Pikador 


 I jeszcze kilka fotek z naszej wesołej kociarni :)

Marek Antoniusz wybrał oryginalne miejsce do spania

Hamlet, czyli piękno kryje się w falistych kształtach

Minos pozwala Selence i Kardamonkowi na wszystko :)

Oluś, Lady Makbet, Minos i Otello
zabawa w tunelach jest super!

Dopadła mnie ostra jesienna grypa, wiadomo jednak, że kocie mamy nie mają zwolnienia, głodne kotki czekają w piwnicach na swój czasem jedyny posiłek, który im przyniosę więc proszę o przesyłanie pozytywnej energii, bo jestem potrzebna kotom zdrowa :) 






MIŁEGO DNIA!!!!

1 komentarz: