poniedziałek, 31 października 2016

Kolejny biedak...

W piątek popołudniu Karmiciel zgłosił nam, iż jego piwniczny podopieczny mocno kuleje, jednakże przerażony kocurek nie dał się odłowić. Dopiero w sobotę, po paru godzinach łapania udało się w końcu złapać kocurka i przewieźć do kliniki dr Karoliny, Po obejrzeniu okazało się, iż łapka jest rozerwana, wdało się już zakażenie i należy natychmiast oczyścić w narkozie ranę. przy okazji operacji okazało się, iż kocurek miał znaczny kamień na zębach, który został usunięty, oraz został wykastrowany. Rana będzie musiała być jeszcze przynajmniej kilkakrotnie oczyszczana w narkozie, zanim kot będzie mógł normalnie stąpać. W najbliższym czasie wykonany zostanie rentgen łapki, aby sprawdzić, co z kośćmi. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla kocurka, potrzebujemy opłacić jego zabiegi w narkozie, zdjęcia rentgenowskie, oraz leki.

 

W sobotę na zabieg kastracji pojechał także nasz kocurek z Kociarni - Kardamon. Zabieg udał się pomyślnie, jednak oka nie udało się zoperować - uszkodzenia z przeszłości były zbyt wielkie, więc kocurek nadal będzie miał sprawne tylko jedno oko.


 W sobotę na wolność, po zabiegach sterylizacji, kastracji oraz leczenia kociego kataru zostały wypuszczone Bełek i Anielka, w piwnicy czekała juz na nich wysterylizowana wcześniej przez nas kotka Śmietanka :)

Dzisiaj ostatni dzień października. Od kilku lat ten dzień poświęcam na wspominanie zwierzaków, których już nie ma fizycznie, bo w sercu będą już na zawsze... Wieczorem dzieciaki będą bawiły się w Halloween, a ja zapalę latarenkę dla istot w zwierzęcym niebie. Wierzę, że one tam w górze z całych sił pomagają mi ratować kolejne koty...



Z okazji Halloween kociaczki otrzymały nowy, uroczy tunel - zainteresowanie było ogromne :)


A skoro Halloween to wariacje Joasi na temat naszych kotów czyli król Junior i Cesarzowa Karen ;)

 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz