czwartek, 20 października 2016

Dziś o Karen, Didi, Pyzie

Karen w obiektywie Joanna Kubacka, wygląda jak cesarzowa. Ten rok u nas zmienił ją w niesamowitą piękność i nikt by nie przypuszczał, że zanim do nas trafiła z interwencji wrażliwej na los zwierząt osoby, będąc małym kociątkiem była dręczona i miała już takie potworne przeżycia...
























Jest na świecie taka roślina, która nazywa się różą jerychońską. Roślina ta może w ekstremalnych warunkach bez wody wytrzymać długi okres czasu, zwinięta w suchy, niepozorny kłębek, ale wystarczy tylko jedna kropelka, a otwiera się, pędy jej zielenieją i wypuszcza kwiaty. Tak samo jest ze zwierzętami- kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Marka Antoniusza, nędzne, brudne futerko, wychudzenie, alergia, przerażone oczy, a dzisiaj... niesamowicie piękny kocur. Wystarczyła kropelka miłości. Adoptując kota, psa weźcie takiego, którego nikt by nie wziął, w ocenie innych najbrzydszego, chorego, starego, dzikiego. Jedna kropla waszej miłości zmieni go nie do poznania. Patrzmy na zwierzęta sercem a nie oczami.






Królowa Pyza "jam jest jedyną panią tego domu, kto się temu sprzeciwia poczuje moją broń biologiczną, której nie zawaham się użyć" :)





prosimy równiez o wsparcie na zakup kropli do oczu dla Didi - ROZAPROST MONO, koszt opakowania to około 50 złotych, które wystarcza nam na pół miesiąca. Dzięki tym kroplom oczy Didi nie rosną i nie rozrywają się, bo krople ograniczają ciśnienie w gałkach ocznych. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz