czwartek, 1 września 2016

Z życia kociarni


Ostatnie dni były dla nas bardzo trudne - w sobotę  rano Hamlet wyglądał inaczej niż zwykle, był osowiały i nie chciał jeść, a za jakąś godzinę zwymiotował ohydnymi ruszającymi się glistami. natychmiast pojechałam do naszej pani doktor, która obejrzała Hamlecika i podała tabletki. Oczywiście przez 2 dni tabletki profilaktycznie musiała dostać także reszta kociej ekipy. Podać kotu tabletkę to niełatwa sprawa, podać 11 kotom tabletkę to istna gonitwa po mieszkaniu. Trzymajcie kciuki za Hamlecika!


W poniedziałek odwiedziła nas Madzia, która razem ze swoim tatą przyniosła naszym kotkom z kociarni cudowny mięciutki materacyk, oraz piękny koc. Najpiękniejszy widok na ziemi - uśmiechnięte, radosne dziecko ze szczęśliwym kotem  Dzieci to przyszłość naszego świata, jeśli od małego są uczone miłości i szacunku do zwierząt to kiedyś świat będzie zupełnie inaczej wyglądał :)


Selena i Marek Antoniusz, czyli jeśli jeszcze mieliście wątpliwości kto tak naprawdę rządzi na naszej kociarni :)



Mogłabym godzinami rozpisywać się w jaki sposób dbam o koty, by miały najlepszą karmę, przysmaki, odpowiednią ilość zabawek i poświęconego czasu, ale wczoraj zrobiłam Pikadorowi zdjęcie, a wiadomo zdjęcie często zastępuje niemal 1000 słów, więc oto proszę piękne okrągłe brzusio misia Pikadora - moja rekomendacja w dbaniu o zwierzaki. Wiem, wiem, teraz trzeba będzie misiowi zapewnić większą dawkę ruchu, zagrożeniem jest otyłość, która wywołuje cukrzycę i choroby nerek... ale fajnie jest popatrzeć na zadbane okrągłe kocie ciałko i jak słodko wcina 


Kociaczki z naszej kociarni proszą: jeśli macie w domu lub piwnicy niepotrzebne kinkiety, lampy lub żyrandole to podarujcie je naszej kociarni, a ja zaoszczędzone w ten sposób pieniądze będę mogła przeznaczyć na nieustającą pomoc dla wolno żyjących kotów. Dając drugie życie rzeczom chronimy też planetę, która cierpi z powodu nadmiaru śmieci. Przyjmiemy także deski i drewniane skrzynki 



Polowanie czyli przed śniadaniem dobrze jest coś sobie przekąsić swojego w roli głównej pan Mikuś, Junior, Karioka, Karen i Guliwer.


W sobotę mieliśmy także bardzo miłe odwiedziny Pani Ilony, która jak zwykle przywiozła kociakom smakołyki, mięciutkie posłanka, dywaniki i pościel oraz caaaały bagażnik pięknych ubrań, które przekażemy osobom bezdomnym, mieszkającym na działkach. Z całego serca Pani dziękujemy!!!





Wczoraj odwiedziła nas Ela, która prowadzi sklep z ubraniami i artykułami wegańskimi VEGEMODA  Przyniosła mi w prezencie cudowną, pojemną torbę, która natychmiast została przetestowana przez Selenę oraz pieniądze na kocie potrzeby, za co jej bardzo bardzo dziękuje!   
 A swoją drogą zachęcam do zakupów w sklepie Vegemoda.pl, wszystkie artykuły wyprodukowane w sposób etyczny bez cierpienia zwierząt i wyzysku człowieka. Produkty te testowane są na zwierzętach tylko w taki, zresztą bardzo słodki sposób 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz