poniedziałek, 12 września 2016

Wieści


Ostatnio jakoś wogóle nie miałam czasu na pisanie - po pierwsze w końcu, zgodnie z ustawą nasza fundacja mogła złożyć wniosek o nadanie statusu organizacji pożytku publicznego i możliwość zbierania 1%, co wiązało się z wypełnieniem sterty wniosków, pisania sprawozdań z 3 lat działalności fundacji oraz przygotowania sprawozdań finansowych, tym razem dla sądu rejestrowego ( teraz sąd w najbliższych tygodniach rozważy wniosek i stwierdzi, czy możemy otrzymać możliwość zbierania 1% podatku ). Ponadto nasza fundacja, jak co roku przystępuje do programu dokarmiania kotów wolno żyjących w Katowicach - grant dla karmicieli kotów wolno żyjących w postaci 10 tysięcy złotych na zakup suchej karmy na zimę, co również wiązało się z wypełnieniem  wniosków i występowaniem do hurtowni z zapytaniem o ceny takiego pokarmu dla fundacji.  

Nasz nowy podopieczny Kardamon czuje się u nas, jakby od zawsze mieszkał na kociarni - wszystkie koty myją go, bawią się z nim, a z Seleną, to po prostu miłość od pierwszego wejrzenia, kociaczki na krok się nie odstępują. Kardamon jest bardzo cierpliwym kociakiem - pozwala sobie bez problemu zakrapiać oczy oraz podawać lekarstwa :) Bardzo dobrze czuje się także Caynenne - koteczka po zmarłej pani. Kicia bardzo zżyła się z całym kocim towarzystwem, czuje się u nas swobodnie, przytula się do Minosa i podziwia świat przez okno, odzyskała również apetyt, choć pewnie nadal bardzo tęskni za starszą panią. 


Wodę można pić w różny sposób, nawet będąc do połowy w misce :);) 
Ofelio myślałam, że koty nie lubią wody!


Po kawie zawsze należy oczyścić organizm szklanką wody 



Guliwer, czyli kiedy kocur śpi... myszy robią mu fotki 


Kardamon, Cayenne, Minos, Selena i Marek Antoniusz.



Brzusio pełne, słoneczko przyświeca i śpimy sobie czyli rozczulająca Ofelia.






Kardamon i Selena to była miłość od pierwszego wejrzenia





W piątek kociaki dostały od Ani tajemniczą paczkę, w której były cudowne, mięciutkie kocyki :)




Nasi podopieczni - Niołek i Bełek 


                                                                       oraz Punio i Monia


 poszło!!! Wniosek naszej fundacji o nadanie statusu OPP i możliwości zbierania 1% do sądu rejestrowego. Trzymajcie kciuki!!!!!!!!!






Według książki Jerzego Edigeya - najgorszy jest poniedziałek - ale moim zdaniem wszystko zależy od nastawienia, no bo czy z kotami obok poniedziałek może być straszny ? ;) 



Miłego tygodnia!!!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz