czwartek, 22 września 2016

I przyszła jesień...

Dzisiaj pierwszy dzień jesieni - człowieku nie daj zmarznąć, otwórz okienko piwniczne dla kota!

















Na naszej kociarni aktualnie największym łobuzem jest... Kardamon. Ani ograniczony wzrok, ani brak ogonka nie przeszkadza mu dokuczać kociakom, być najszybszym kotem ever, wdrapywać się po naszych nogach, zaczepiać dorosłe kocury, po czym uciekać do tunelu, biec z prędkością światła do miski i mieć najbardziej niewinną minkę na świecie jakby chciał powiedzieć "mamo widziałaś?". A kiedy się go całuje w czółko mruczy niczym syrena strażacka, a zaczepiając kociaki rozczulająco puszy końcówkę swojego ogonkowego kikutka :)




Wczoraj Hamlet i Otello wrócili do domu po zabiegu kastracji. Niestety okazało się, że nieśmiały, zawsze ukrywający się przed naszymi oczami Hamlet ma koci katar. Kocurek otrzymał długoterminowy antybiotyk, oraz potrzebne leki na wzmocnienie organizmu. Trzymajcie kciuki za kocurka!


W brzydką pogodę najlepiej skorzystać z porady Koralii i zakopać się najgłębiej jak się tylko da pod kołderkę. Niestety pozostała część populacji, w tym ja zmuszona jest ubrać kalosze, kurtkę przeciwdeszczową, udać się do pracy by w ciągle jeszcze sennej aurze dobrnąć jakoś do firmowego ekspresu i nacisnąć guziczek kawa duża normalna :)

Taką pogodę wymyślają zapewne producenci kołder :)



Aleksander Wielki czyli mina: "Byle do piątku"


I jeszcze parę słów o naszej niewidomej Didi, przepisane przez kociego okulistę lekarstwa dają skutek, ciśnienie w gałkach ocznych zmniejsza się i koteczka wreszcie nie odczuwa bólu. 
Trzymajcie kciuki za naszą Didunię :)


APEL 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz