niedziela, 28 sierpnia 2016

Cayenne


Poznajcie Cayenne nową rezydentkę naszej kociarni. "Umrzeć - tego nie robi się kotu" - starsza pani zmarła, a koteczka nie miała gdzie się podziać, schronisko dla takich kotów to niesamowita trauma, więc piękna Cayenne zamieszkała na naszej kociarni. 

Nasza nowa rezydentka Cayenne czuje się u nas dobrze. Koty przyjęły ją ciepło, Selena weszła jej zaraz na grzbiet, Oluś całował, a Minos zaczepiał i zachęcał do zabawy. Otello, Lady Makbet, Hamlet i Ofelia podchodzą jeszcze z dystansem i rezerwą, a Marek Antoniusz popatrzył na kicię i zaczął wyjadać jedzenie z jej miski. Cayenne jest jeszcze nieśmiała i zagubiona, ale w końcu nic dziwnego, niedawno straciła swoją ukochaną opiekunkę która była dla niej całym światem, a kicia jej światem. Mam nadzieję, że zmarła starsza pani patrzy na nas z góry, a ja jej obiecuję, iż zrobię wszystko aby Cayenne była szczęśliwa do końca swoich dni...
Starsza Pani [*] bardzo dbała o koteczkę...






Wielu ludzi pyta mnie, jak to się stało, że zajmuje się kotami i po co to robię. Zawsze odpowiadam im wierszem Wisławy Szymborskiej "Czemu zanadto w jednej osobie? Tej a nie innej? I co tu robię? 
W dzień co jest wtorkiem? W domu nie gnieździe? W skórze nie łusce? Z twarzą nie liściem? Dlaczego tylko raz osobiście? Właśnie na ziemi? Przy małej gwieździe? Po tylu erach nieobecności?". Zapytaj siebie, zajrzyj do środka a odnajdziesz swoją misję i drogę, a jeśli się odważysz ją realizować to od ciebie zaczną się dobre zmiany na świecie.



Jak dobrze zacząć dzień w pracy? Przeczytać inspirującą i pozytywną sentencję z kalendarza Rok Pozytywnego Myślenia Beaty Pawlikowskiej, sączyć aromatyczną kawę zaparzoną w kubku z wizerunkiem Pikadorka (prezent od Joasi - specjalne wydanie fundacyjnego kubka ), a potem... już tylko musnąć usta błyszczykiem i do pracy! Ktoś w końcu musi zarabiać na kocie i psie przyjemności :)


Lady Makbet w swoim prywatnym patio park - czyli ja żądam słoneczka!
Zdjęcie wykonała Joasia Kubacka oraz podarowała to piękne patio.


A pamiętacie pogryzionego przez szczury Olunia, spójrzcie tylko jaki piękny z niego teraz czarny książę Zdjęcie wykonała Joasia Kubacka.


Lady Makbet : Mamo kochasz mnie, nie jestem rasowa... Ja: kocham Cię najbardziej z wszystkich, każdego z Was kocham najbardziej. Nie musisz być rasowa, jesteś przecież moim przyjacielem, Twoje przywiązanie, radość i zdrowie są dla mnie ważniejsze niż kolor i długość twojego futerka


Testujemy nasz super prezent od cioci Joasi czyli Otello, Marek Antoniusz i Oluś na drapaku 


I jeszcze o małym zmienianiu świata na lepsze. Od paru tygodni obserwowałam z daleka gołąbka, który miał okręcone sznurkiem obydwie nogi. Nie mógł normalnie stać, przewracał się i ciężko było mu zdobyć pożywienie. Zaczęłam zdobywać więc powoli jego zaufanie, a po pewnym czasie czekał już na mnie codziennie przy garażu. I przedwczoraj dał mi się złapać, a L przeciął sznurek oplątujący mu łapki. Gołąbek wyfrunął w popłochu, a dzisiaj rano przyszedł pod garaż piękny i wolny i z panią gołąbkową :)Wiem, to taka drobnostka mikrouczynek, ale jestem szczęśliwa 

W czwartkowe popołudnie mieliśmy pełne ręce roboty, przyszedł Pan z firmy, która zakłada siatki okienne przeciw wypadaniu kotów. Siatki założyliśmy na wszystkie okna i teraz bez problemu i stresu możemy wietrzyć pomieszczenia, a koty mogą podziwiać świat przez otwarte okno. To ważne by nie zostawiać kotom uchylonych okien, koty z ciekawości próbują wydostać się na zewnątrz i wpadają w okienną pułapkę, miażdżąc sobie kości, lub też spadają z niezabezpieczonego balkonu , co najczęściej kończy się cierpieniem i kalectwem. 

Siatka wygląda bardzo estetycznie, jest praktycznie niewidoczna a jest trwała i bardzo dobrze chroni kota. osobom zainteresowanym polecam Firmę MG Projekt telefon 694-687-543. 
Bardzo atrakcyjne ceny i szybka fachowa obsługa :) Polecamy wszystkim osobom posiadającym koty!






Miłego tygodnia!!!!!!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz