czwartek, 21 lipca 2016

Selena i zabieg Pixiego

Mała modelka czyli Selena w obiektywie Joanna Kubacka 
Pamiętacie kotka, którego moja sąsiadka znalazła w kartonie pod jednym z supermarketów z martwym rodzeństwem? Miała wtedy zaledwie 7 dni i już takie straszne przeżycia. Oto ona, odkarmiona i piękna o bajecznie srebrnym odcieniu futra. Poznajcie Selenę :)
Kotka otrzymała nowe imię na cześć greckiej bogini księżyca Seleny. Nasza Selena również ma srebrzystą poświatę, a jej wtulanie się w szyję przy megagłośnym mruczeniu to totalna magia!

Born to be wild, czyli Selena niczym mały żbik w konarze drzewa przyniesionego przez Dorotę do naszej fundacji. Zdjęcie wykonała Joasia Kubacka 


Jestem Selena i żeby było jasne - teraz ja tutaj wszystkim kręcę :)




Pyza, czyli co robi królowa kiedy nie ma korony na głowie :)


Czy pamiętacie wolno żyjącego kota Pixiego, u którego parę miesięcy temu stwierdzono zmiażdżenie tylnej stopy? Wydawało się, że po długotrwałym leczeniu wszystko jest u kota OK. Pixi został wypuszczony na wolność i świetnie funkcjonował, aż pewnego dnia znowu  zaczął chodzić tylko na 3 łapkach i wyraźnie podkulał tylną, wyleczoną wcześniej łapkę. Po wykonaniu zdjęcia rentgenowskiego okazało się, że kość palca uległa znacznemu przemieszczeniu i przebiła opuszek w łapce. W poniedziałek Pixi przeszedł operację amputacji złamanej kości i części palca.

Prosimy o pomoc w opłaceniu zabiegu oraz kosztów rehabilitacji kocurka. 



zdjęcie wykonała Aga S.


1 komentarz:

  1. Biedny Pixi. Tyle wycierpiał, a teraz znowu. Trzymam mocno kciuki koteczku <3

    OdpowiedzUsuń