piątek, 1 lipca 2016

Manifestacja

Wczoraj protestowaliśmy również. Staliśmy patrząc w ciszy na płonące znicze lub rozmawialiśmy o zwierzętach. Myślami jednak każdy z nas był tam, daleko, w Chinach, w Yulin i przeżywał niewyobrażalne męczarnie psów i kotów. W pewnym momencie zaczął padać deszcz i przerodził się w kilkuminutową ulewę. Niebo płakało razem z nami nad tysiącami niewinnych, bezbronnych istnień zakatowanych przez człowieka. Nigdy nie pogodzimy się z Yulin i innymi festiwalami. Przyłączcie się do naszej walki!






Nasza najmłodsza wolontariuszka i aktywistka Ines Hluchnik, nadzieja tego świata. Oby więcej takich wrażliwych dzieci i wrażliwych rodziców, którzy tak wspaniale je wychowują!





Pani doktor Ania z Lecznicy weterynaryjnej Dr M. Skolika również przyszła ze swoim pupilem zaprotestować przeciw Yulin


STOP YULIN!!!!!

Zdjęcie wykonała pani Beata Dzianowicz



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz