poniedziałek, 6 czerwca 2016

Co u nas

Od kilku dni zajmujemy się leczeniem kotki Burci. Kotka pojawiła się z wielką raną przy ogonie i widać było, że bardzo cierpi. Przypuszczamy, że przedzierała się przez jakiś płot lub spadła z czegoś i pokaleczyła tylne nogi i ogon. Po przewiezieniu do lecznicy okazało się, iż przy ranie jest już mały ropień, a kotka ma wysoką gorączkę. natychmiast otrzymała potrzebne leki i już wczoraj widać było poprawę jej stanu. 



Maleńka, znaleziona w kartonie Hermia jest codziennie odrobinę większa. Je i walczy. Trzymajcie kciuki nadal :)























Po ostatniej kontroli u pani doktor okazało się, że wszystkie rany na ciałku naszego Antoniusza ładnie się zagoiły. Prawdopodobnie przyczyną ich powstania jest alergia, ale dopiero dalsza obserwacja pozwoli ocenić na co kotek jest uczulony. W końcu mogłam wypuścić go z klatki i nawet nie macie pojęcia jaki był szczęśliwy, kiedy mógł szaleć z Minosem. Jest jeszcze na mnie trochę obrażony za te wszystkie opryski i zastrzyki, ale powoli przekupuję go dobrym jedzonkiem i zabawą 




Lady Makbet i pierwsza upolowana mysz. Ta mała zadziorna istotka nawet Minosowi nie pozwoliła sobie odebrać zdobyczy, warczała na cały głos, prychała i odganiała rodzeństwo. Ale charrrakterek. 




















A rozważna i romantyczna Koralia również wypatruje prezentów z okazji Dnia Dziecka, reszta Grupy Plądrowniczej nieromantycznie acz uważnie demontuje balkonowe ukwiecenie :)





Czarna piękność - Kenia, uosobienie spokoju. Po urodzeniu i próbie wychowania Zorganizowanej Grupy Plądrowniczej może już tylko leżeć i pachnieć. Nie wszystko jej wyszło w tym wychowaniu, ale te plądrownicze geny to pewnie wina ich ojca, albo transformatora pod którym spała, albo tej burzy przed ich urodzeniem, albo... kosmitów 



Czterej pancerni :)




















Zorka nie musi obawiać się bezsenności, kiedy nie może zasnąć może liczyć ( na ) koty jeden przeskakujący przez Zorkę kot, drugi przeskakujący przez Zorkę kot, trzeci przeskakujący przez Zorkę kot... idę robić kawę, bo w nocy koty przeskakiwały mnie. 
















Najfajniejsze w życiu jest to, że kiedy dopada smutek przychodzą nie wiadomo skąd dobre duszyczki, robią nową fryzurę, przynoszą zabawki i smakołyki moim kotom i rozśmieszające czekoladki. I w parę chwil człowiek nabiera nowej mocy :)


Pani Ilono dziękuję :) 







Dziękujemy wszystkim sympatykom Fundacji za wszelkie prezenty dla maluchów, zabawki, żwirek, wpłaty na ich utrzymanie, bardzo bardzo wszystkim dziękujemy :) 






I jeszcze migawki z delegacji do Radzynia Podlaskiego.

Kolejne wspaniałe miejsce na wypad ze zwierzakiem. Jak wiecie Zorkę zabieram na każdą delegację i dzięki temu poznaję miejsca przyjazne naszym domowym przyjaciołom. Tym razem w drodze do Radzynia Podlaskiego nocowałyśmy w Siedlcach na Dworze Mościbrody. Bardzo miła atmosfera, zwierzęta pobyt mają gratis, do dyspozycji miałyśmy cały ogród, prywatny las, liczne jeziora i... osobne łóżko dla pieska  Pieska mogliśmy zabrać także na śniadanie  
Super przyjazne miejsce na pobyt z pupilem.




  

DOBREGO TYGODNIA :)


Przemyślenia Pana Mikusia"... dobrze, że poszła do pracy, będzie można spokojnie odespać weekend"




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz