wtorek, 31 maja 2016

Jeszcze o Yulin


Dziękuję wszystkim osobom, które podpisały petycję skierowaną do chińskiego rządu w sprawie zakazu organizowania barbarzyńskiego festiwalu torturowania psów i kotów w Yulin. Nasz protest, nasze niemilczenie, nasze głośne NIE przeciwko torturowaniu bezbronnych istot, gotowaniu żywcem szczeniaków i kotów przynosi powoli skutek. Proszę poproście rodzinę, znajomych o podpisywanie petycji w sprawie Yulin, tym samym dajemy wsparcie chińskim aktywistom, którzy ratują tam setki psów i kotów, wykupują je od organizatorów festiwalu, uświadamiają ludzi w Chinach o tym w jak okrutny sposób pozyskiwane jest mięso. 

LINK DO PETYCJI


Nie odwracajmy wzroku, działajmy. Pamiętacie co pisał Stanisław Wyspiański w Weselu: "Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna". Otóż my nie chcemy być jak opisywane przez niego postaci, Polacy mówią głośne NIE dręczeniu zwierząt! gdziekolwiek ono się odbywa.

Kto może niech udaje się do Warszawy 18 czerwca, wyrazić swój sprzeciw, chcemy pokazać chińskiemu rządowi, z czym teraz kojarzy nam się napis MADE IN CHINA.








Ten piesek został związany, następnie będzie torturowany i zabity...


                             Ten piesek został ugotowany żywcem...Nie zdołał wydostać się z kotła...





zapraszam do śledzenia wydarzenia na Facebooku, oraz zakupu koszulek STOP YULIN!








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz